26-05-2022 eKurier | Szczecin/Region
Petycja, czyli szczecinianie (znów) walczą o zieleń

I stanie się park?

I stanie się park?
„Jest to teren, na którym już są stare i wysokie drzewa: dające cień, przeciwdziałające powstawaniu wysp ciepła, filtrujące szkodliwe pyły z atmosfery, a przede wszystkim wpływające pozytywnie na samopoczucie ludzi” – piszą do prezydenta Szczecina sygnatariusze petycji. Fot. Andrzej RADZIWINOWICZ

Są budynki, parkingi, a wokół nich symboliczne opaski z trawnika - charakterystyczna nowa zabudowa tzw. szczecińskich obozów mieszkaniowych. Jednak ich mieszkańcy - m.in. Nowej Cukrowej oraz Harmonii - chcą zmienić otoczenie swych nieruchomości w lepsze miejsce do życia. Dlatego zabiegają o zachowanie bliskiej im zieleni na ostatnich gminnych działkach w okolicy. Podpisują petycję pt. „TAK dla parku przy Cukrowej".

Jej autorem jest Andrzej Radziwinowicz, sekretarz szczecińskich Zielonych.

- Całe Gumieńce, a szczególnie rejon ul. Cukrowej w ostatnich latach bardzo dynamicznie się rozwija. Powstają tu kolejne blokowiska, wprowadzają się nowi mieszkańcy, powstają centra handlowo-usługowe. Niestety, nie idzie za tym nic, co wyszłoby naprzeciw potrzebom społecznym mieszkańców - mówi Andrzej Radziwinowicz. - Od lat słyszę od nich, jak im brakuje terenów zielonych. Gdzie więc spacerują z dziećmi w wózkach? Znajoma odpowiedziała, że wokół śmietników. To mówi wszystko o skali problemu.

W rejonie blokowisk jest jeszcze wiele niezagospodarowanych działek. Jednak zaledwie sześć (7/3,

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 26-05-2022



Image
Autorem petycji pt. „TAK dla parku przy Cukrowej” jest Andrzej Radziwinowicz, sekretarz szczecińskich Zielonych. Fot. Andrzej RADZIWINOWICZ
Image
Fot. Andrzej RADZIWINOWICZ
Image
Fot. Andrzej RADZIWINOWICZ
Image
Na sześciu ostatnich gminnych działkach (7/3, 7/4, 7,6, 7/7, 7/8 i 7/9, obręb 2124) przy ul. Cukrowej mieszkańcy tej części Gumieniec chcą mieć ekologiczny park.