03-06-2022 eKurier | Kultura
„Król Roger” Karola Szymanowskiego w Operze na Zamku. Wydarzenie ważne i inspirujące

Pasterz może być wśród nas

Pasterz może być wśród nas
Roksana (Ewa Tracz), Król Roger (Rafał Pawnuk), Archiereios (Janusz Lewandowski) i „Słowiki” Fot. Piotr NYKOWSKI

Bogdan TWARDOCHLEB

Opera na Zamku wystawia w ten weekend premierę baletu „Mały Książę". Wróćmy jednak do „Króla Rogera" Karola Szymanowskiego, najważniejszej opery polskiej, którą wystawiła w maju. Myślę, że niejednego z widzów zaskoczyła muzyczność i ekspresyjna obrazowość inscenizacji, potężne brzmienie chórów, gra solistów, świateł, choreografia, scenografia, balet, kostiumy, słowem - teatralny rozmach.

Jerzy Wołosiuk (kierownictwo muzyczne) i Rafał Matusz (reżyseria) stworzyli z zespołem spektakl odważny, teatr kompletny i monumentalny, dzieło ekspresyjne i nowatorskie, poruszające. Oto dramat, którego libretto jest w zasadzie bez akcji, a który śledzi się z narastającym napięciem, zbudowany z brzmienia i obrazów. Uniwersalny i współczesny, choć Karol Szymanowski i młodszy odeń jego kuzyn Jarosław Iwaszkiewicz, autor libretta, pisali go, gdy zamykał się ostatecznie wiek XIX, dopalała pierwsza wojna światowa, a rewolucja bolszewicka kierowała świat w stronę nikomu niewiadomą. Obaj tracili wówczas rodzinną Tymoszówkę w centralnej Ukrainie, żegnali Kijów i Odessę, zaczynali nowe życie w niepodległej Polsce. Budził się wiek XX, kiełkowały nadzieje, że będzie lepszy niż poprzedni (dziś wiemy, że złudne), pulsowały nowe idee, nowa sztuka.

Akcja libretta umiejscowiona jest w XII wieku na ulubionej przez Iwaszkiewicza i Szymanowskiego Sycylii, gdy rządził tam król Roger II. Był despotą na owe czasy oświeconym. Sprowadzał uczonych na swój dwór, zamawiał do kościołów misterne mozaiki, łupił inne kraje. Roksana, jego żona, to postać fikcyjna. W rzeczywistości miał trzy żony.

W libretcie jest tak, że niespodzianie w państwie Rogera zjawia się tajemniczy Pasterz i szerzy wiarę w nieznanego Boga. Lud żąda

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 03-06-2022