17-06-2022 eKurier | Kurier Plus
Nowości na półkę, czyli...

Trzy ważne szczecińskie książki

Artur D. LISKOWACKI

Na kurczącym się wciąż rynku księgarskim coraz mniej miejsca na tytuły, których nie da się zakwalifikować na półkę Top 10 czy umieszczać na listach bestsellerów. Tym istotniejsze, by w porę zauważać książki, które są z różnych powodów ważne, a na wielką promocję liczyć raczej nie mogą. Co więcej, nie mogą też przesadnie liczyć na szeroką dystrybucję, są bowiem adresowane do innego rodzaju odbiorcy i wpisane w inny obieg kultury. Na szczecińskich półkach pojawiły się ostatnio właśnie trzy takie nowości. A każda z nich zasługuje na osobną uwagę.

Poetka z bliska i daleka

Postać Heleny Raszki funkcjonuje w szczecińskiej kulturze od lat, po śmierci Poetki nawet na prawach swoistego mitu, a jej dorobek literacki bywał już przedmiotem wielu analiz, a przecież owo niewątpliwe zjawisko artystyczne, jakim była Raszka, stanowi wciąż źródło badawczych fascynacji.

Najnowszym tego dowodem tom Niepospolite ruszenie słów. Liryka Heleny Raszki w zbliżeniach i przekrojach pod redakcją Piotra Michałowskiego. Intrygujący tytuł książki opublikowanej przez Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego - wywiedziony skądinąd pomysłowo z wiersza szczecińskiej poetki - obiecuje lekturę interesującą, bo i wykraczającą poza obszar czysto teoretycznej analizy teoretyczno-literackiej. A czy te obietnice spełnia?

Tak, choć nie w pełni. Dwanaście szkiców jedenastu autorów, które się w tomie znalazły - w części pierwszej - Zbliżenia - poświęconych wybranym tomikom i wierszom autorki Białej muzyki, w części drugiej - Przekroje - wybranym zagadnieniom jej twórczości - to również plon swoistego „pospolitego ruszenia" - w tym wypadku zwołanego przez Piotra Michałowskiego w środowisku polonistycznym Szczecina, a i całego kraju.

Z jego przedmowy zatytułowanej Zaproszenie do lektury przebija wszakże pewne rozczarowanie. „Gdyby na rozesłane przeze mnie wici stawili się wszyscy zaproszeni - pisze Michałowski - otrzymalibyśmy pokaźną księgę wielostronnych komentarzy..." - niestety, nie wszyscy się stawili, dlatego Niepospolite ruszenie słów uznać można jedynie, jak przyznaje, pozostając wszakże z nadzieją, za „początek wielkiego przedsięwzięcia, które powinno doczekać się kontynuacji".

To prawda, taka książka byłaby bardzo potrzebna, a sądzę, że i oczekiwana. Można by ją też poszerzyć o teksty, przypomnienia i wspomnienia, dotyczące samej Poetki, jej życia i doświadczeń, w szerszym kontekście szczecińskiego środowiska literackiego. Ważną i potrzebną edycją byłby też pewnie tom jej poezji zebranych czy choćby

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 17-06-2022