22-06-2022 eKurier | Kurier Plus
Wystawa w Szczecinie, spotkania w Berlinie i Greifswaldzie, spór i wyrok sądu w Warszawie

Odra i Pomorze na horyzoncie

Odra i Pomorze na horyzoncie
Götz Lemberg: Gdzie czarne, gdzie czerwone? Fot. (b.t.)

Wystawa autorstwa berlińskiego fotografika Götza Lemberga „Oder-Cuts. Albo Odra. Portret krajobrazu rzeki granicznej" jest ciekawa i warto ją zobaczyć. Znajduje się w muzeum przy Wałach Chrobrego, jest jednym z cyklu przedsięwzięć zwanych niekiedy Rokiem Pomorza, organizowanych przez Niemieckie Forum Kultury Europy Środkowej i Wschodniej działające w Poczdamie. Ich wspólne hasło brzmi: „Ląd na horyzoncie: Pomorze po tamtej stronie brzegów" („Land in Sicht: Pommern jenseits der Strände").

Odra coraz wyraziściej i wielorako wpisuje się w życie Szczecina. Ostatnimi laty społeczne relacje z rzeką pozytywnie odmieniła pozyskana dla niego Łasztownia i prawobrzeżne bulwary, skąd widok na miasto jest imponujący. Pokoleniu, dla którego bulwary na wyspie są ulubionym miejscem spotkań, pewno trudno sobie wyobrazić, że nie zawsze były swobodnie dostępne.

Nie można też było po prostu wsiąść na łódkę i popłynąć w górę rzeki jej odcinkiem granicznym, a nawet podejść tam do jej brzegu. Dziś jest to możliwe i oby tak było zawsze. Warto przy tym pamiętać, dlaczego tak jest i jak to się stało.

Odkrywanie Odry i spór

Swobodne odkrywanie Odry po roku 1990, a na dobre 2005, zaowocowało niejedną debatą, książką, esejem. Spotkania odbywały się także w gmachu przy Wałach Chrobrego. Przypomnijmy choćby dwa, moim zdaniem ważne. Szesnaście lat temu muzeum prezentowało wystawę „Oder-Odra. Historia, współczesność i przyszłość europejskiej przestrzeni kultury", towarzyszącą międzynarodowej sesji na Uniwersytecie Viadrina, którą przygotowali prof. Karl Schlögel, legenda nadodrzańskiej humanistyki, i jego uczennica, prof. Beata Halicka. Na otwarcie wystawy przyszło bardzo wiele osób. Wcześniej muzeum zorganizowało międzynarodowe spotkanie nowatorskich artystów zainteresowanych rzeką, przemianami w porcie, możliwościami artystycznej interwencji w industrialną przestrzeń. Niektórzy z nich do dziś są Odrze i Nadodrzu wierni, jak Anne Peschken i Marek Pisarsky z Berlina oraz Uwe Rada, pisarz i publicysta, autor m.in. eseistycznej książki „Odra. Życiorys pewnej rzeki". W muzeum dyskutowano też o pomyśle całościowego zagospodarowania Śródodrza, dziś zapomnianym.

Rzeka to specyficzne problemy. W 2021 roku Muzeum Twierdzy Kostrzyn pokazywało wystawę „Odra - rzeka niechciana". Tytuł prowokujący, lecz chyba trafny, zważywszy chociażby na to, że wciąż są rozbieżne stanowiska co do jej przyszłości. Trwa spór dotyczący zaprojektowanej przez Polskę przebudowy nurtu rzeki. Ogólnie mówiąc, chodzi o oto, czy ma być ona przede wszystkim wodną transportową autostradą, czy też wolną, żywą rzeką.

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 22-06-2022



Image
Götz Lemberg: Zerwany most od strony Fürstenberg (Eisenhüttenstadt) Fot. (b.t.)
Image
Tryptyk architektoniczny. Gdzie Polska, gdzie Niemcy? Fot. (b.t.)
Image
Götz Lemberg: Szczecin, port, dźwigi Fot. (b.t.)