24-06-2022 eKurier | Kurier Plus
Alkohol rujnuje zdrowie, niszczy rodziny, zabiera życie

Najtrudniejszy mecz w życiu

Najtrudniejszy mecz w życiu
Koszykarz ze Stargardu spotkał się niedawno z podopiecznymi Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii, gdzie promował życie bez alkoholu. Fot. Wioletta MORDASIEWICZ

Wioletta MORDASIEWICZ

Około 800 tysięcy Polaków leczy się z uzależnienia od alkoholu. Częściej piją i uzależniają się mężczyźni, ale w ostatnich latach nastąpił wzrost liczby pijących kobiet. Szacuje się, że nawet o ok. 35 procent. Od wysokoprocentowych trunków nie stroni też młodzież.

Wiktor Grudziński, koszykarz ze Stargardu, który grał także w polskiej reprezentacji, zaczął próbować alkoholu jako 11-letni chłopiec. Jego życie to typowy przykład powolnego uzależniania się, upadania na samo dno i wychodzenia z nałogu.

Najpierw były żarty, ciekawość, chęć zaimponowania kolegom, zabawa. Później Wiktor Grudziński alkoholem próbował koić ból po śmierci matki, z którą był mocno związany. Z czasem każdy powód był dobry, by się napić. Rosły, wysportowany, młody mężczyzna szybko pokonywał kolejne szczeble kariery sportowej. Mając lat 19, podpisał swój pierwszy zawodowy kontrakt. 208 cm wzrostu i sukcesy na boiskach sprawiały, że zawodnikiem ze Stargardu interesowały się kluby z całej Polski. Zaczęły pojawiać się intratne propozycje, a wraz z nimi coraz większe pieniądze, wyjazdy, pobyty w luksusowych hotelach. Wiktor Grudziński był związany ze Spójnią Stargard. Grał też w kilku ekstraklasowych klubach, m.in. w Polonii Warszawskiej, Stali Ostrów, Anwilu Włocławek, 3 miesiące był w Grecji, występował też w biało-czerwonych barwach polskiej reprezentacji. Popłatne kontrakty, wyjazdy na zgrupowania, sława - wszystko to sprzyjało imprezom, na których alkohol lał się strumieniami. Z czasem nie potrzebował okazji, by się napić. Koszykarz ukrywał swój nałóg przed trenerami i prezesami klubów, dla których grał. Alkohol kupował po treningach i pił bez umiaru.

- Nie wyobrażałem sobie dnia bez procentów - wspomina Wiktor Grudziński, od 3 lat abstynent. - To było głównie piwo, a jak przychodził piątek, to alkohol mocniejszy. Jak niedzielę miałem wolną, to dzień przed piłem ostro. A następnego dnia był klin na kaca. Nie umiałem inaczej funkcjonować. Mając

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-06-2022



Image
Wiktor Grudziński jest od 3 lat niepijącym alkoholikiem. Wraz z Aleksandrą Zalewską-Stankiewicz realizują projekt „Najtrudniejszy mecz w życiu”. Fot. Wioletta MORDASIEWICZ
Image
Koszykarz ze Stargardu spotkał się niedawno z podopiecznymi Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii, gdzie promował życie bez alkoholu. Fot. Wioletta MORDASIEWICZ