11-07-2022 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Ze szkoły do reprezentacji?

Jak dzieci we mgle…

Jak dzieci we mgle…
Sebastian Rudol sporo sezonów spędził na Twardowskiego. Fot. Ryszard PAKIESER

Piłkarska reprezentacja Polski dzięki barażowej wygranej ze Szwecją wywalczyła awans na mundial w Katarze, jednak kibice, patrząc na niedawną klęskę 1:6 z Belgią, znów zastanawiają się, dlaczego grając przeciwko silnym rywalom, często nasi piłkarze wyglądają na boisku jak dzieci we mgle…

Wracają pytania o jakość szkolenia młodzieży. Jak sprawić, żebyśmy za 10 lat umieli narzucić najlepszym nasz styl gry? I żebyśmy w ogóle ten styl jakiś mieli…

Lewandowski zaciemnia…

To, że mamy snajpera Roberta Lewandowskiego, tylko zaciemnia obraz. Jeden z najlepszych napastników świata pochodzi z Warszawy i jest to fakt niezaprzeczalny. Możemy też pochwalić się dobrym technicznie Piotrem Zielińskim, twardym jak skała Kamilem Glikiem czy grającym od lat w najlepszych klubach Europy Wojciechem Szczęsnym.

Kiedy jednak zaglądamy głębiej do worka z piłkarzami, zaczynają się kłopoty. Ofensywnie grających i dobrze wyszkolonych wahadłowych musieliśmy szukać w Anglii i Włoszech. Oczywiście trzeba się cieszyć, że Matty Cash i Nicola Zalewski mają polskie paszporty i czują się Polakami na tyle, żeby wybrać grę dla naszej kadry, jednak z naszym krajowym szkoleniem nie mają nic wspólnego, od A do Z byli piłkarsko stworzeni na Zachodzie.

Tęsknota za komuną?

- Za moich czasów na podwórkach wszyscy grali w piłkę, a teraz dzieciaki mają więcej pokus, gry komputerowe, konsole - tłumaczył wielokrotnie były prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Na przestrzeni lat zmieniły się nawyki młodzieży i sport stał się, niestety, mniej powszechną rozrywką, ale niektórzy zastanawiają się, dlaczego 40-milionowy kraj ma tak mało przedstawicieli w pięciu najlepszych ligach Europy. Podają, że na milion mieszkańców mamy tam mniej niż jednego zawodnika i wielokrotnie ustępujemy Duńczykom, Norwegom czy Chorwatom. Fakt,

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 11-07-2022



Image
Kryspin Szcześniak, trenując w Szczecinie, nie przebił się do pierwszej drużyny, ale po zakończeniu wypożyczenia do Górnika Łęczna powraca z nadziejami… Fot. Dariusz JACHNO
Image
Kacper Kozłowski rok temu rozpoczynał pucharową przygodę, lecz zimą został sprzedany do Anglii, a wiosnę praktycznie stracił na wypożyczeniu w Belgii. Fot. Ryszard PAKIESER
Image
Jakubowi Piotrowskiemu wróżono świetlaną karierę, ale transfer w młodym wieku do Belgii praktycznie zahamował rozwój defensywnego pomocnika. Fot. Ryszard PAKIESER