08-07-2022 eKurier | Kurier Plus
Rocznica „krwawej niedzieli” na Wołyniu

Pamięć i przebaczenie...

Pamięć i przebaczenie...
Doktor Krzysztof Szczur, wraz z małżonką Donatą, przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie oddaje hołd Lwowskim Orlątkom. Fot. Marcin JAKUBOWSKI

Jarosław MALISZEWSKI

11 lipca 1943 roku miała miejsce „krwawa niedziela", kulminacyjny moment rzezi wołyńskiej, podczas której oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane i brutalne uderzenie na wioski zamieszkane przez polską ludność. W rocznicę tych wydarzeń obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu.

Dziś, 79 lat po tamtych tragicznych wydarzeniach, krwią spływa Ukraina, a widzimy to codziennie w telewizyjnych relacjach. Żołnierze Putina zmasowanym ostrzałem równają z ziemią całe miasta, bombardują dzielnice mieszkalne, szpitale, szkoły, żłobki, centra handlowe, nawet ogrody zoologiczne.

Zło dobrem zwyciężaj

Czy te dwa tragiczne obrazki, z czasów II wojny światowej i współczesny, mogą mieć jakiś pozytywny akcent? Prowadzić do czegoś dobrego? Pozornie wydaje się to absurdalne, a jednak… Właśnie w tych dniach widzimy, że dokonuje się jakby spontanicznie pojednanie pomiędzy narodami polskim i ukraińskim. Ale przede wszystkim między ludźmi. Pomocy, jakiej udzielamy naszym sąsiadom nie trzeba opisywać, bo jej skala jest tak ogromna, że nie sposób jej nie dostrzec. A po drugiej stronie granicy też dostrzegamy przyjazne gesty. Orły na cmentarzu we Lwowie, które jeszcze niedawno uwięzione były w obskurnych skrzyniach, odzyskały wolność. Na Wołyniu miejscowa ludność porządkuje polskie mogiły, sprząta cmentarze, składa kwiaty, zapala znicze… Czy to zapowiedź prawdziwego pojednania?

Wicyń bastionem samoobrony

O trudnych polsko-ukraińskich relacjach i zbrodniach na Wołyniu nie raz rozmawialiśmy ze znanym szczecińskim ortopedą, ppłk. dr. Krzysztofem Szczurem, który jest prezesem szczecińskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, a jego zainteresowania i pasje mają związek z rodzinną przeszłością. Gdy opowiada kresowe historie, często naprawdę drastyczne i wstrząsające, prywatnie lub na

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 08-07-2022



Image
Ofiary napadu 11 lipca 1943 roku na majątek Chobułtowa w gminie Mikulcze, powiat Włodzimierz. Fot. archiwum K. Szczura