15-07-2022 eKurier | Kurier Plus
W koszalińskiej placówce leczą się pacjenci z różnych zakątków Polski

Nie tylko chemioterapia

Z lek. med. Mariuszem KWIATKOWSKIM, specjalistą onkologiem klinicznym, koordynatorem Oddziału Dziennego Chemioterapii w Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie, rozmawia Elżbieta KUBOWSKA

- Pod koniec kwietnia tego roku minęło pięć lat od oficjalnego otwarcia Oddziału Dziennego Chemioterapii w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. Miał poprawić warunki leczenia pacjentów onkologicznych, gdyż w poradni onkologicznej przy ul. Orlej było już za ciasno.

- Nasz ośrodek został stworzony właściwie od nowa, od zupełnych podstaw. Wcześniej nie było w Koszalinie oddziału, który funkcjonuje w ramach chemioterapii jednego dnia. Jednak coraz większa liczba pacjentów onkologicznych i zmiana sposobu ich leczenia, przechodzenie na tryb raczej ambulatoryjny, skłoniła dyrekcję szpitala do stworzenia oddziału dziennego chemioterapii. Jest to zgodne z trendem leczenia pacjentów onkologicznych chemioterapią czy radioterapią w naszym kraju, jak i w Europie. To standard postępowania. Większa liczba pacjentów - jeżeli są w takim stanie, że mogą otrzymać leczenie ambulatoryjne, czyli niewymagające hospitalizacji z noclegiem - jest w ten właśnie sposób leczona: bardziej przyjazny dla chorego, no i też uwarunkowany lepszym modelem ekonomicznym, czyli tańszy.

- Jak jest wyposażony oddział, którym pan kieruje?

- Jest on skrojony pod podawanie chemioterapii. Posiadamy 15 nowoczesnych stanowisk, z których pacjenci korzystają rotacyjnie. Nie wszyscy jednak wymagają podawania chemioterapii w postaci wlewów, czyli kroplówek, niektórzy otrzymują cytostatyki czy też leczenie systemowe w postaci zastrzyków, iniekcji zarówno domięśniowych, jak i podskórnych, ale też przychodzą po leki w tabletkach. Realizacja programów lekowych wymaga jednak hospitalizacji, ponieważ te leki nie są dostępne na tzw. receptę zewnętrzną, tylko muszą być odbierane na zlecenie lekarza w oddziale, który dysponuje odpowiednią kadrą do obsługi takich pacjentów. Obok oddziału, właściwie drzwi w drzwi, mamy bardzo dobrze wyposażoną pracownię cytostatyczną z bardzo doświadczoną kadrą pań farmaceutek, które to również wykonują kawał dobrej roboty.

- A jaka jest struktura oddziału?

- Kieruje nim ordynator, który teraz jest właściwie koordynatorem oddziału. Razem ze mną pracuje trzech onkologów klinicznych - lekarzy ze specjalizacją. Jest dział pielęgniarski, w którym pracuje sześć pań pielęgniarek, również ze specjalizacją z onkologii, ponadto są cztery sekretarki medyczne, dwie sanitariuszki oraz trzy koordynatorki badań klinicznych. Ściśle współpracujemy z poradnią przy Orlej, gdzie wszyscy lekarze z oddziału też przyjmują i prowadzą pacjentów, tzn. odbywa się tam kwalifikacja do leczenia. Pacjenci przychodzą, jeżeli wymagają kontroli między cyklami, ale również po zakończonym leczeniu na wizyty kontrolne. Współpracujemy również z Oddziałem Onkologii i Chemioterapii koszalińskiego

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 15-07-2022



Image
Oddział Dzienny Chemioterapii w Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie utworzono za ponad 2,5 mln zł. Środki na ten cel przekazały samorządy: wojewódzki i koszaliński. Dołożyło się też Mielno. Placówka dysponuje m.in. 15 nowoczesnymi stanowiskami do podawania leków w kroplówkach. Fot. Elżbieta KUBOWSKA
Image
Lek. med. Mariusz Kwiatkowski Fot. Z archiwum Mariusza KWIATKOWSKIEGO