02-08-2022 eKurier | Szczecin/Region
Z Godhavn do Upernavik

Cielące się lodowe góry na drodze

Cielące się lodowe góry na drodze
Osada Upernavik w pełnej krasie Fot. Grzegorz WĘGRZYN

- Przelot z Godhavn do Upernavik (Grenlandia) można porównać do wszystkich dotychczasowych przelotów, z tym, że ten był najdłuższy - rozpoczyna relację z kolejnego etapu wyprawy przez Arktykę kapitan Grzegorz Węgrzyn.

Przypomnijmy, że samotny żeglarz wypłynął ze Szczecina 23 kwietnia tego roku na jachcie „Regina R. II" i zamierza pokonać Przejście Północno-Zachodnie (Northwest Passage). Celem tej trudnej wyprawy, która ma potrwać do dwóch lat, jest któryś z portów Alaski.

Na wspomnianym odcinku do Upernavik kapitanowi doskwierał przeciwny wiatr:

- Z 220 mil morskich, które wynikały z mapy, musiałem przepłynąć ich aż 341, ciągle halsując. A proszę mi wierzyć, halsowanie wśród gór lodowych nie jest prostą sprawą. Był taki moment, że musiałem stanąć w dryfie, bo okazało się, że mgła i mleko to to samo - stwierdza.

Po kilku

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 02-08-2022



Image
Radio Upernavik nadaje. Fot. Grzegorz WĘGRZYN
Image
Ta góra na oczach kapitana Węgrzyna cieliła się i przewracała. Mogło być niebezpiecznie. Fot. Grzegorz WĘGRZYN
Image
Spalarnia śmieci w Upernavik Fot. Grzegorz WĘGRZYN
Image
Jacht "Regina R. II" w porcie Upernavik Fot. Grzegorz WĘGRZYN
Image
Na trasie Godhavn - Upernavik chwilami było też słońce. Fot. Grzegorz WĘGRZYN