03-08-2022 eKurier | Szczecin/Region
Na tle nowoczesnego amfiteatru – smutna „zabawka przydrożna”

Dzieło mistrza w (postępującej) destrukcji

Dzieło mistrza w (postępującej) destrukcji
Wprawdzie mistrz Władysław Hasior nazwał swoje dzieło „zabawką przydrożną”, ale nie należy traktować tego zbyt dosłownie. Metalowe ptaki nie mają takiej wytrzymałości, aby stanowić coś w rodzaju drabinki na placu zabaw. Fot. Arleta NALEWAJKO

Na tle fantastycznie przebudowanego Teatru Letniego im. Heleny Majdaniec prezentują się fatalnie. Wyblakłe, rdzewiejące, niekompletne. Trwające na cokole nadpisanym przez wandali. „Zabawka przydrożna" - jak o swej rzeźbie mówił sam mistrz Władysław Hasior - chyba nie ma szczęścia do Szczecina.

„Ptaki" - bo o nich mowa - wieńczą wzgórze parku Kasprowicza, opodal amfiteatru. Wcześniej wędrowały po Szczecinie: od Zamku Książąt Pomorskich po pl. Zgody. Latami niszczone i rozkradane (z 18 w niejasnych okolicznościach „wyparowało" aż 12 elementów), dopiero przed blisko 18

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 03-08-2022



Image
Wprawdzie mistrz Władysław Hasior nazwał swoje dzieło „zabawką przydrożną”, ale nie należy traktować tego zbyt dosłownie. Metalowe ptaki nie mają takiej wytrzymałości, aby stanowić coś w rodzaju drabinki na placu zabaw. Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Wprawdzie mistrz Władysław Hasior nazwał swoje dzieło „zabawką przydrożną”, ale nie należy traktować tego zbyt dosłownie. Metalowe ptaki nie mają takiej wytrzymałości, aby stanowić coś w rodzaju drabinki na placu zabaw. Fot. Arleta NALEWAJKO