19-08-2022 eKurier | Kurier Plus
Najstarszy zakład rzemieślniczy w Szczecinie, działa od 1945 roku

Stylowe lampy – prawdziwa gratka

Stylowe lampy – prawdziwa gratka
Lech Turkowski w swoim warsztacie Fot. Agata JANKOWSKA

Agata JANKOWSKA

To miejsce zwraca na siebie uwagę swoją witryną, która wyróżnia się wśród odrestaurowanych kamienic. „Stylowe lampy", głosi duży napis nad brązowymi drzwiami. Od razu widać, że czas się tutaj zatrzymał. W końcu indywidualne zakłady rzemieślnicze to dziś rzadkość, ale i gratka dla miłośników Szczecina.

Lech Turkowski, właściciel sklepu z lampami, również nie może narzekać na brak zainteresowania. W ostatnim czasie, na fali odkrywania szczecińskich rzemieślników i poszukiwania lokalnej tożsamości, odwiedzają go dziennikarze, miejscy aktywiści, przychodzą wycieczki. Z wizytą był nawet prezydent Piotr Krzystek. W trakcie rozmowy powtarza, że jest już trochę zmęczony tymi ciągłymi odwiedzinami, mimo to zaprasza na wizytę. Ta okazuje się niesamowitą podróżą w przeszłość. Lech Turkowski lubi opowiadać o swoim ojcu, powojennych losach zakładu, o sobie - o tym, jak przyszedł na świat w warsztacie, któremu poświęcił całe życie.

Początek

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 19-08-2022



Image
Lech Turkowski lubi opowiadać o swoim ojcu, powojennych losach zakładu, o sobie – o tym, jak przyszedł na świat w warsztacie, któremu poświęcił całe życie. Fot. Agata JANKOWSKA
Image
Kolekcja lamp w zakładzie Lecha Turkowskiego Fot. Agata JANKOWSKA
Image
Karta rejestracyjna potwierdzająca przybycie ojca pana Lecha w niespełna tydzień po uznaniu Szczecina w granicach państwa polskiego. Fot. Agata JANKOWSKA
Image
Lampy w zakładzie przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego to dzisiaj wyjątkowe modele, niepowtarzalne, wykonane w różnych stylach: art deco, rokoko, secesja… Fot. Agata JANKOWSKA
Image
Historia sklepu ze stylowymi lampami zaczyna się w 1945 roku, zaraz po wojnie. Fot. Agata JANKOWSKA
Image
Kolekcja lamp w zakładzie Lecha Turkowskiego Fot. Agata JANKOWSKA