14-04-2023 eKurier | Kurier Plus
Jak wkurzyć Francuzów?
Francuska Wiosna
Alicja TROJANOWSKA
Printemps (fonetycznie „prętą" w przybliżonej wymowie polskiej) to znaczy wiosna po francusku. W tym roku przyszła szybko. Zanim zrobiło się ciepło. Magnolia i złoty deszcz wystrzeliły barwami na chwilę, zanim zgasiła je mocna wichura i grad. Tulipany wychyliły łebki ostrożniej. Tak jak dużo wcześniej przebiśniegi i krokusy nie śpieszyły się szaleńczo na ten świat, który na nowo odkrywa wojnę i chaos społeczny. Ukraina ciągle walczy przeciwko rosyjskiemu imperializmowi i nadal nie widać końca koszmaru. We Francji prezydent Macron na nowo sprowokował uliczne zamieszki. Francuzi wyszli na ulice, aby protestować przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego.
Na początku były to spokojne manifestacje dojrzałych ludzi, którzy chcieli, by traktowano ich po partnersku, by wysłuchano porządnie ich argumentów, przedyskutowano z nimi sytuację. Wszyscy manifestujący mieli nadzieję, że ich zdanie zostanie wzięte pod uwagę przez instancje rządowe i parlamentarne, które zagłosują zgodnie z wolą ludu. A przynajmniej umiarkowanie zgodnie z nadzieją ludu.
Szczególnie liczono na partie opozycji, których deputowani zostali wybrani do Parlamentu m.in. dlatego, że nie zgadzali się z projektem makronistów o późniejszym odejściu na emeryturę i obiecali się temu przeciwstawić.
Ale niemający większości prezydent Macron widocznie się tego właśnie wystraszył. I… nikogo nie zaskoczył…
Nie ufając opozycji składającej się ze wszystkich opcji poza nim, zastosował artykuł 49.3 francuskiej Konstytucji, który pozwala premierowi, po zwołaniu Rady Ministrów, na „przepchnięcie" ustawy bez głosowania w Parlamencie.
I tym wkurzył wszystkich
Francuzi stanęli solidarnie w obronie demokracji. Ci tuż przed emeryturą podwoili mobilizację i wyszli milionami na ulicę. Spokojnie. Z megafonami. Z transparentami (często wściekle złośliwymi pod adresem Emmanuela
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 14-04-2023