07-07-2023 eKurier | Kurier Plus

Sowieci w Szczecinie

Sowieci w Szczecinie
Grupowe zdjęcie jednej z komendantur wojennych Fot. archiwum IPN

Przejęcie miasta przez polską administrację od komendantury sowieckiej nie oznaczało opuszczenia go przez jednostki Armii Czerwonej (Radzieckiej). Garnizon na stałe pozostał na miejscu, a w rękach „bratniej" armii nadal znajdował się port oraz stocznia Vulcan, które były im potrzebne do upłynniania wyszabrowanych i wykradzionych urządzeń i maszyn. Ten pierwszy przekazano Polakom 19 września 1947 r., zaś stocznię formalnie w lutym 1946 r. Stan obu był opłakany, gdyż sowieci zdemontowali i wywieźli lub zniszczyli, co się dało.

Skargi na działalność żołnierzy sowieckich doprowadzających do ruiny miasto i jego okolice oraz bezpieczeństwo i powodzenie akcji osadniczej były stałym elementem aktywności polskich władz. Przymykanie oczu na zachowanie żołnierzy było stałym elementem wśród sowieckiego dowództwa. Nic dziwnego, skoro przyzwolenie szło od samego Stalina, który uważał, że ten rodzaj „aktywności" soldatestki był jak najbardziej dopuszczalny jako jedna z form odreagowania wojennego stresu po tylu miesiącach ciężkich walk. Dowództwo sowieckie uważało nawet, że gdy brakowało innych sposobów, to „Polki powinny załatwić ich potrzeby". Nic zatem dziwnego, że w mieście panował strach i nieopisany terror, a formalne zakończenie wojny nie oznaczało spokoju. Ogromna fala migracji powodowała, że Szczecin stał się „Dzikim

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 07-07-2023



Image
Jedną z pierwszych oficjalnych uroczystości po przejęciu przez Polskę administracji w Szczecinie były obchody 535. rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Na zdjęciu msza na schodach urzędu miasta z udziałem władz.Fot. archiwum IPN
Image
Sowieccy dowódcy przymykali, za przyzwoleniem Stalina, oczy na wybryki i przestępcze zachowania swoich żołnierzy, traktując je jako sposób odreagowania wojennego stresu. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Image
Czerwonoarmiści na ulicy Dziennikarskiej w Dąbiu Fot. waralbum.ru
Image
Czerwonoarmiści obok kamienicy przy ul. Piłsudskiego 13, w pobliżu placu Grunwaldzkiego. Obecność i panoszenie się wojsk sowieckich w Szczecinie było dla uchodźców z Kresów traumatycznym przeżyciem. Fot. Fotopolska.eu
Image
Szczeciński port był do września 1947 r. sowiecką eksklawą, przez którą wywożono do Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich zrabowane poniemieckie mienie. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe