29-02-2024 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Czy będzie czwarty finał Pucharu Polski?

Awans Pogoni po pokonaniu Lecha

Awans Pogoni po pokonaniu Lecha
W końcówce dogrywki Portugalczyk Joao Gamboa zdobył gola na wagę awansu do półfinału Pucharu Polski. Fot. Pogoń Szczecin SA

Piłkarze Pogoni Szczecin już 3 razy grali w finale Pucharu Polski, ale nigdy nie zdobyli cennego trofeum, bo za każdym razem przegrywali 0:1 (z Legią Warszawa, Lechem Poznań i Jagiellonią Białystok). W tym roku mają szansę po raz czwarty powalczyć o krajowy puchar, który także po raz czwarty i to z rzędu, może dać portowcom prawo gry w Lidze Konferencji Europy. Finał PP odbędzie się 2 maja na stadionie narodowym w Warszawie. Wcześniej trzeba jednak wygrać półfinałowy pojedynek, a losowanie odbędzie się już jutro w siedzibie PZPN.

Do 1/2 finału PP portowcy awansowali po wygraniu na wyjeździe po dogrywce z Lechem w Poznaniu w ćwierćfinale. Awans Pogoni dał w 119. minucie João Gamboa po strzeleniu głową jedynego gola w całym 120-minutowym pojedynku. Przypomnijmy, że gospodarze zagrali w składzie: Filip Bednarek - Joel Pereira, Bartosz Salamon, Antonio Milić, Barry Douglas - Dino Hotić, Radosław Murawski (106 Nika Kwekweskiri), Jesper Karlström (112 Adriel Ba Loua), Filip Marchwiński (91 Ali Gholizadeh), Kristoffer Velde - Filip Szymczak (116 Maksymilian Dziuba). Pogoń wystąpiła zaś w ustawieniu: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist (106 Kacper Smoliński), Danijel Lončar (90+3, Léo Borges), Mariusz Malec, Leonárdo Koútris - Adrian Przyborek (62 Marcel Wędrychowski), João Gamboa, Fredrik Ulvestad, Alexander Gorgon (78 Wahan Biczachczjan), Kamil Grosicki - Efthýmis Kouloúris. Żółte kartki otrzymali:

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 29-02-2024



Image
Rumuński bramkarz Pogoni Valentin Cojocaru w piątek nieoczekiwanie dla kibiców nie zagrał z ŁKS-em, a we wtorek był najlepszym zawodnikiem na poznańskim boisku i uratował Pogoń od straty kilku bramek, choć Kristoffer Velde ostro go poturbował. Fot. Pogoń Szczecin SA