17-10-2024 eKurier | Kurier Plus
Strategia zagniewanych kobiet nie działa?
Kobiety kłócą się i nie lubią ze sobą pracować. Czy to prawda? Jeśli tak, to dlaczego tak jest? Dlaczego nie potrafimy tego, co robią skutecznie mężczyźni od tysięcy lat? Kłócą się, biją, by wieczorem razem iść na drinka i podzielić zyski. Czy to jest powód tego, że nasze prawa są wciąż tematem zastępczym, niewygodnym odciskiem każdego rządu? Czy i gdzie marnotrawimy naszą kobiecą moc i energię?
Pierwszy raz przeżyłam skumulowaną energię kobiecą podczas IX Kongresu Kobiet w Poznaniu w 2017 roku. Pod hasłem „Alert dla praw kobiet!" przez dwa dni debatowałyśmy, motywowałyśmy się, łączyłyśmy siły.
Nie jestem zwierzęciem stadnym, mam jednak świadomość, że musimy łączyć siły, idee, by zmieniać nasz świat. Chciałam więc sprawdzić na własnej skórze, o co chodzi tym szalonym kobietom, które zamiast siedzieć w domu, cicho pod miotłą, w kącie, walą tłumnie na harce czarownic. Czy rzeczywiście miały ze sobą czarne koty, kule i rzucały zaklęciami? Osobiście nie przepadam za krzykiem, epatowaniem poglądami, ideologią, niezależnością, uważam jednak, że aby coś zmienić, jest to nieodzowne. Wbrew temu co słyszałyśmy od naszych babć: „siedź cichutko w kącie, nie wychylaj się, bądź skromna", czasem zwyczajnie należy huknąć tak, by świat zadrżał w posadach, zauważył, dostrzegł, wysłuchał.
„Jechałam sceptyczna, nie bardzo wiedziałam, czy złapię klimat. Na początek zdumienie na widok ogromu, rozmachu imprezy. Tłumy pogodnych, rozentuzjazmowanych kobiet i mężczyzn. Robi wrażenie! Wierzcie lub nie, ale natychmiast po wejściu poczułam, że poziom adrenaliny dochodzi do maksimum, trudna do opisania euforia, ciekawość. Czułam się jak dziecko, które z wypiekami ogląda
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 17-10-2024