14-02-2025 eKurier | Szczecin/Region
Archipelag Wschód

Czego boją się Rosjanie

Maciej PIECZYŃSKI

Odpowiedź na postawione w tytule pytanie wydaje się oczywista. Albo inaczej to ujmę: odpowiedzi wydają się oczywiste. Bo każdy czytelnik może mieć swoją. Ktoś, kto na fali kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich nagle pokochał (albo pokochał bardziej, bo już wcześniej się podkochiwał) Putina, zmarszczy gniewnie brwi i „przypomni", że przecież Rosjanie niczego się nie boją, bo są tacy twardzi i niepokonani, biją gejów i faszystów, aż miło. Z kolei ktoś, kto popiera Kijów, wyliczy mnóstwo powodów: „orki" umierają ze strachu przed carem, Ukraińcami, NATO, Polską, Amerykanami itp., itd. Albo przed rozpadem ich imperium, który - zdaniem niepoprawnych optymistów - czeka już za rogiem.

Ja jednak udzielę odpowiedzi nieoczywistej. A na pewno nieoczywistej dla tych, którzy Rosją zainteresowali się dopiero 24 lutego 2022 r. Otóż Rosjanie w swej masie boją się chaosu. Czyli sytuacji, w której władza państwowa jest stosunkowo słaba i nie panuje niepodzielnie nad swoim terytorium. Wtedy bowiem traci ona monopol na przemoc, która staje się domeną różnych grup interesu. Gangów, mafii, różnych obozów politycznych, różnych oligarchów. Krajem rządzą bogate, legalne lub nielegalne, rywalizujące ze sobą na śmierć i życie elity, niemające potrzeby, nawet do pozoru, dbać o interes zwykłych obywateli. Jedna,

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 14-02-2025