23-05-2025 eKurier | Szczecin/Region
Archipelag Wschód
„Polska – wspólny wróg Rosji i Ukrainy”
Maciej PIECZYŃSKI
Rosjanie na relacje polsko-ukraińskie patrzą z zupełnie innej perspektywy, niż my czy Ukraińcy. „Rzeczpospolita" w ustach kremlowskiego propagandysty nie oznacza po prostu innej nazwy współcześnie istniejącego państwa. Kojarzy się przede wszystkim z dawną, I (względnie II) Rzeczpospolitą. Czyli z regionalnym mocarstwem, które toczyło z Moskwą rywalizację o panowanie nad regionem, i tę rywalizację bezpowrotnie przegrało, zaś obecnie odczuwa fantomowy ból po utracie dawnej imperialnej świetności. I jeśli chce wspierać Ukrainę, to po to, aby ją skolonizować lub podbić. Jak dawniej.
„Wspólnie z wrogiem. „Pomagać Ukrainie" gotowi są tylko ci, którzy zawsze chcieli ją podbić" - to nie żart, tylko tytuł śmiertelnie poważnego artykułu Denisa Dawydowa, publicysty prokremlowskiej agencji Regnum. Punktem wyjścia do rozważań autora jest są wysiłki dyplomatyczne Niemiec, Polski, Francji i Wielkiej Brytanii na rzecz Kijowa. Zdaniem Dawydowa, państwa te są „historycznymi wrogami Ukrainy i szerzej - Rusi, ponieważ oddzielne państwo ukraińskie (podobnie jak i naród) pojawiło się nie tak dawno". Ten punkt widzenia wpisuje się w typowe myślenie rosyjskiego agresora i ukraińskiej ofierze. W końcu „specoperacja" miała przynieść
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 23-05-2025