19-12-2025 eKurier | Sport
OLIMPIZM 4 medale szczecińskiej Korony na igrzyskach w Tokio

Nieprzespane noce i łzy radości

Nieprzespane noce i łzy radości
Rafał Śliwka z japońską tłumaczką języka migowego. Fot. SKSG Korona

Podczas niedawno zakończonych w Tokio XXV Letnich Igrzyskach Głuchych 4 brązowe medale wywalczyli reprezentanci Szczecińskiego Klubu Sportowego Głuchych Korona: Agata Kosztowny (maraton), Bartosz Brzezicki (skok wzwyż), Michał Pick (bowling) oraz uczestniczki lekkoatletycznej sztafety 4×100 metrów (Natalia Nowaczyk, Sara Plewczyńska i Martyna Boguszewicz). Trenerem polskiej kadry oraz Korony, jest Rafał Śliwka, z którym po powrocie z Japonii rozmawialiśmy o sukcesach jego podopiecznych.

- Jakie wrażenia przywiózł pan z Japonii? Który medal olimpijczyków Korony ucieszył najbardziej? Jaka jest ocena występu szczecinian?

- Powrót z Japonii to ogromne emocje i wielka satysfakcja. XXV Letnie Igrzyska Głuchych w Tokio były wydarzeniem absolutnie wyjątkowym, bo jubileuszowym, historycznym i stojącym na bardzo wysokim światowym poziomie sportowym. Tegoroczna edycja miała szczególny wymiar, ponieważ Igrzyska Głuchych obchodzą 100-lecie istnienia, gdyż rozpoczęły się w 1924 roku i są najstarszą światową imprezą sportową osób z niepełnosprawnościami; starszą nawet od paraolimpiady. Nasze zawody tradycyjnie rozpoczynają się po zakończeniu igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich. Wracam zmęczony, ale niezwykle dumny z całej reprezentacji Polski, a w szczególności z zawodników Szczecińskiego Klubu Sportowego Głuchych Korona. Najwięcej radości i wzruszeń przyniosły medale sztafetowe kobiet w składzie: Alicja Biedna, Natalia Nowaczyk, Sara Plewczyńska i Martyna Boguszewicz, a także brązowy medal maratonki Agaty Kosztowny, mamy dwójki synów, prawdziwej wojowniczki, z którą współpracuję od wielu lat. Wszystkie te starty zakończyły się ustanowieniem nowych rekordów Polski niesłyszących, co ma dla mnie ogromne znaczenie. Medale sztafetowe są zawsze symbolem zespołu, współpracy i wzajemnego zaufania, a jako trener i mentor szczególnie to doceniam. To efekt wielomiesięcznej, konsekwentnej pracy zawodników oraz całego sztabu szkoleniowego. Każdy medal koroniarzy był dla mnie równie ważny, ponieważ za każdym z nich stoi konkretna historia, ogromne poświęcenie, wyrzeczenia i determinacja. Poziom sportowy zawodów był wyraźnie wyższy niż podczas poprzednich Igrzysk w Brazylii w Caxias do Sul w 2022 roku, co tylko podkreśla wartość

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 19-12-2025



Image
Szczeciński trener na stadionie w Tokio. Fot. SKSG Korona