05-03-2026 eKurier | Szczecin/Region
Dość gadania – czas na działanie

Ciche miasto Szczecin?

Ciche miasto Szczecin?
„Dają po garach” przy każdych światłach, generując hałas – nie tylko dla Szczecinian – nie do zniesienia. Fot. Robert STACHNIK/archiwum

Były pomysły czasowego zamykania ulic, wprowadzenia stref zamieszkania i rozszerzenia obszaru Tempo 30, wyposażenia policji w sonometry, fizycznego spowalniania ruchu poprzez budowę progów zwalniających oraz zwężanie pasów jezdni. Nie zadziało się nic. Nawet rada miasta nie podjęła jakiejkolwiek antyhałasowej uchwały. Mimo że setki szczecinian powiedziały STOP hałaśliwym rajdom samochodowym i motocyklowym w centrum miasta. Dlatego - po roku - problem powrócił.

„Dają po garach" przy każdych światłach, generując hałas - nie tylko dla Szczecinian - nie do zniesienia. Mowa o motocyklistach i właścicielach „podrasowanych" aut, którzy są zmorą wielkich miast, także Szczecina. Stanowią problem: nie nowy, ale systematycznie narastający. Wystarczyło zaledwie kilka słonecznych dni, żeby nie tylko w ścisłym centrum znów się pojawili ci „swobodni jeźdźcy spod ciemnej gwiazdy".

Długa lista (niespełnionych) postulatów

Przed rokiem Szczecin przed nimi skapitulował. Na nic się zdały inicjatywy społeczne, interpelacje radnych, nawet obywatelska petycja z mnóstwem postulatów, które wskazywały wprost rozwiązania do wprowadzenia dla ograniczenia uciążliwości hałasu emitowanego przez bezmyślnych

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 05-03-2026