23-06-2026 eKurier | Szczecin/Region
Dzień otwarty Zwierzęcego Zakątka

Schroniskowe SZCZEK’cinalia

Schroniskowe SZCZEK’cinalia
Szczecińskich zwierzolubów do udziału w sobotnich (20 czerwca) schroniskowych SZCZEK’cinaliach nie zniechęciły nawet alerty pogodowe. Przyczynkiem do dnia otwartego Zwierzęcego Zakątka był nadchodzący Dzień Psa (1 lipca). Fot. Arleta NALEWAJKO

„Od zawsze w naszym domu były przygarnięte znajdy. Dzięki nim mieliśmy wokół siebie morze bezwarunkowej miłości, jakiej zaznania wszystkim życzę" - opowiadała pani Natalia, która wraz z rodziną odwiedziła w sobotę Zwierzęcy Zakątek.

Nawet alerty pogodowe - ostrzeżenia przed upałem, porywistym wiatrem, ulewnym deszczem i burzą - nie zniechęciły Szczecinian do wyprawy na SZCZEK’cinalia, czyli pełen atrakcji dzień otwarty Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Gdy jedni zaglądali do boksów schroniskowych rezydentów, inni poznawali np. skalę zagrożenia przemytem: zarówno zwierząt zagrożonych wyginięciem, jak i wyrobów z ich skór, mięsa i kości.

- W domu czeka na nas roczna Saba. Jej mama była typowym wiejskim psem łańcuchowym, więc i ją czekałby podobnie smutny los. Teraz jest członkiem naszej rodziny, którą chcemy powiększyć o kolejnego czworonoga. Syn jest uczulony na koty, więc wypatrujemy kolejnego psiaka do przygarnięcia - opowiadała pani Agata, która schronisko odwiedziła wraz z dziećmi: Basią i Olem.

Wspominała, jak jeszcze za studenckich czasów jeździła z darami dla bezdomniaków, gdy jeszcze rezydowali w starej siedzibie przy al. Wojska Polskiego.

- Tam było niefajnie. Przy każdej wizycie… pękało mi serce. Żal mi było zwierząt także ze względu na fatalne sąsiedztwo: hałas toru motocrossowego. Natomiast tutaj, w nowej siedzibie, mają nieporównywalnie lepsze warunki. Schronisko jest nowoczesne, zadbane. Mam nadzieję, że dla zwierząt jest dobrym i bezpiecznym - choć nie z wyboru a konieczności - domem, gdzie znajdują troskliwą i fachową opiekę - komentowała p. Agata

Przed schroniskiem na gości czekały stoiska zaprzyjaźnionych organizacji - jak np. Stowarzyszenia Zwierzęcy Telefon Zaufania, instytucji - jak choćby eksperckie Krajowej Administracji Skarbowej oraz Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, a także dobrosąsiedzkie - Starbucksa oraz Castoramy (oba z pobliskiej ul. Południowej). Natomiast w holu królowały ciasta. Zarówno z nich, jak i mrożonej kawy dochód w całości zasilił konto schroniska.

W schroniskowych SZCZEK’cinaliów - wykładów, warsztatów oraz atrakcji, jak choćby brokatowych tatuaży czy malowania buziek - korzystały całe rodziny. Ale tylko jedna z nich miała wyjątkową - bo aż czteropokoleniową - reprezentację.

- Córka Agnieszka i wnuczka Inga są wolontariuszkami schroniska. Ja przyszłam wesprzeć bezdomniaki wraz z wnuczkiem Oskarem oraz prawnuczką Emilką - opowiadała pani Krystyna. - Zawsze opiekowaliśmy się zwierzętami, przygarnialiśmy psy i koty ze schroniska. Nie zliczę, ile ich wychowałam. Teraz wrażliwość na „naszych braci mniejszych" kontynuują moje dzieci i wnuki. Bywa zabawnie, bo u córki najmłodszy z przygarniętych, niespełna roczny kot zdominował starszego rezydenta, czyli psa. Za to u wnuka nawet nie było wstępnej separacji: do kota doszedł pies, a potem kolejny kot i obyło się bez wojen, wszyscy razem żyją zgodnie jak jedna wielka szczęśliwa rodzina.

Lejący się z nieba żar utrudnił prezentację schroniskowych psiaków, które niechętnie współpracowały na wybiegu, a nawet nie bardzo miały ochotę wychodzić z zacisznych boksów na spacer - jakby zapomniały, że czeka na nie chłodna woda w schroniskowym basenie.

Natomiast fantastycznej zabawy nie tylko najmłodszym dostarczył warsztat majsterkowicza, gdzie wszyscy chętni z zapałem budowali i malowali zarówno karmniki, jak i kocie budki siedliskowe.

- Promujemy naszych czworonożnych rezydentów, promujemy adopcje psów i kotów. Cieszymy się, że Szczecinianie chętnie odwiedzają schronisko i decydują się na powiększenie rodziny o czworonoga. Wprawdzie dzisiaj nie wydajemy zwierząt - mamy tylko spotkania i wizyty adopcyjne - ale wiele wskazuje na to, że kolejne psy i koty dzięki dniu otwartemu zyskają szansę na nowe domy. Szczególnej uwadze polecamy psy duże, bo one najdłużej czekają w schronisku na swoje rodziny - mówiła Ewa Mrugowska, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie.

W dniu otwartym można było zwiedzić schronisko od podszewki - obejrzeć pomieszczenia kuluarowe zwykle niedostępne dla postronnych. Przekonać się, jak wielu fantastycznych wolontariuszy wspiera w opiece nad zwierzętami pracowników placówki. Kolejna taka okazja dopiero w październiku - przy okazji Światowego Dnia Zwierząt. ©℗

A. NALEWAJKO

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 23-06-2026



Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Szczecińskich zwierzolubów do udziału w sobotnich (20 czerwca) schroniskowych SZCZEK’cinaliach nie zniechęciły nawet alerty pogodowe. Przyczynkiem do dnia otwartego Zwierzęcego Zakątka był nadchodzący Dzień Psa (1 lipca). Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO
Image
Fot. Arleta NALEWAJKO