01-07-2026 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Bałtyk Koszalin wrócił do III ligi
Ewolucja zamiast rewolucji
Po czterech latach Bałtyk Koszalin wrócił do III ligi. Ostatni raz występował tam w sezonie 2021/2022.
Przed startem sezonu cel był jasny - awans na czwarty poziom rozgrywkowy w Polsce.Na początku wyniki zespołu nie były jednak zadowalające. Po rundzie jesiennej Bałtyk znajdował się tuż za ligowym podium i tracił do liderującego Mirandu Szczecin sześć punktów.
Zimą podjęto jedną z najważniejszych decyzji ostatnich lat i zmieniono sztab szkoleniowy. Pracę stracił Mateusz Kaźmierczak, a następnie ogłoszono, że w rundzie wiosennej drużynę poprowadzi duet trenerski Karol Jabłoński i Karol Sadzik.
- W oczach wielu kibiców prezes Dariusz Płaczkiewicz podjął duże ryzyko, powierzając ten projekt mojej osobie i jestem mu za to bardzo wdzięczny - mówi Karol Jabłoński, pierwszy trener Bałtyku. - Myślę, że dostrzeżono moją pracę w Mechaniku Bobolice. W tej rundzie pełniłem rolę grającego trenera, ale moja obecność na boisku nie była priorytetem. Przyszedłem tutaj przede wszystkim po to, żeby rozwijać zespół jako trener. Najważniejsze było dla mnie dobro drużyny i jej rozwój, a nie sama gra na boisku, o czym zawodnicy mogli przekonać się podczas całej rundy.
Jak na realia IV ligi, Bałtyk ma bardzo rozbudowany sztab szkoleniowy. Ostatecznie zrezygnowano z trenera Sadzika, a klub wziął dwóch trenerów z akademii Bałtyku Wiktora Butryma i Piotra Stołowskiego, którzy zostali najbliższymi współpracownikami grającego szkoleniowca. Funkcję trenera analityka zaczął pełnić Kacper Czarnota, natomiast trenerem bramkarzy i jednocześnie kierownikiem drużyny został Piotr Stępnik. Zmiana sztabu oznaczała również zmianę filozofii funkcjonowania pierwszego zespołu. Do codziennej pracy wprowadzono szczegółowe analizy przeciwników, odprawy taktyczne i regularne spotkania szkoleniowe.
- Zaufanie i współpraca były kluczowe, a
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 01-07-2026