26-06-2026 eKurier | Szczecin/Region
Burzliwa dyskusja o Podjuchach, Wielgowie i nielegalnej bazie paliw

Plan ogólny dla Szczecina

Plan ogólny dla Szczecina
Największe kontrowersje wzbudziły kwestie Wielgowa i Podjuch, czyli budowa TBS, rozbudowa hal przeładunkowych i nielegalna baza paliw. Fot. Agata JANKOWSKA

W środę, 24 czerwca, Rada Miasta Szczecin przyjęła Plan Ogólny dla Szczecina. To kluczowy dokument dotyczący planowania przestrzennego. Nie został jednak przyjęty jednomyślnie - głosowanie odbywało się w cieniu kontrowersji związanych z nielegalną bazą paliw w Podjuchach oraz planowaną rozbudową infrastruktury przemysłowej w Wielgowie. Podczas obrad obecni byli również mieszkańcy prawobrzeża. Największe zastrzeżenia do zapisów planu zgłosili radni Prawa i Sprawiedliwości.

Plan ogólny stanowi podstawę do ustalania przeznaczenia terenów, określania sposobu ich zagospodarowania i warunków zabudowy w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego oraz wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Każda gmina w Polsce ma obowiązek sporządzić taki dokument. Zastępuje on dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.

Dokument zakłada m.in. dalszy rozwój budownictwa mieszkaniowego, zróżnicowanie struktury wysokościowej zabudowy, wprowadzanie nowych obiektów kubaturowych do tkanki miejskiej, zabezpieczenie odpowiednich połączeń komunikacyjnych, uwzględnienie rosnącego zapotrzebowania na energię, wodę i odbiór ścieków, zrównoważone planowanie inwestycji, ochronę systemu przyrodniczego miasta oraz podnoszenie jakości przestrzeni publicznych.

Plan ogólny podlegał konsultacjom społecznym. Najwięcej zgłoszonych uwag dotyczyło zieleni i terenów rekreacyjnych, zabudowy wielofunkcyjnej z funkcją mieszkaniową oraz stref otwartych. Wszystkie uwagi i wnioski mieszkańców zostały naniesione na mapę Szczecina, którą podczas środowej sesji zaprezentowała zastępczyni prezydenta Anna Szotkowska. Najwięcej uwag dotyczyło Podjuch - planowanej budowy osiedla TBS oraz nielegalnej bazy paliw - a także planów wobec Wielgowa.

- Nie możemy uznać, że głos mieszkańców w tej sprawie został wysłuchany. Mamy przykład dwóch osiedli na prawobrzeżu, gdzie wpłynęło wiele uwag do planu. Uwag w pełni zasadnych, w których mieszkańcy wyrażają swoje obawy o rozwój tych osiedli, ich zakorkowanie czy powstanie hal magazynowych tuż za płotem swoich domów. W mojej ocenie nie zostały one dostatecznie uwzględnione - powiedział Krzysztof Romianowski (PiS).

Radny złożył wniosek formalny o odesłanie projektu uchwały do wnioskodawcy w celu przeprowadzenia dodatkowej analizy opartej na rozmowach z mieszkańcami Podjuch i Wielgowa. Zapowiedział również, że radni PiS nie poprą planu ogólnego.

Głos zabrali także mieszkańcy prawobrzeża.

- Nie czujemy się wysłuchani. Widzimy, że miasto nadal odpowiada w ten sam sposób i nie uwzględnia naszych wniosków. Wniosek do planu ogólnego podpisany przez ponad 700 osób nie został uwzględniony - mówiła mieszkanka Podjuch, pani Tatiana, przedstawiając argumenty przeciwko budowie osiedla TBS.

Duże poruszenie wywołało również wystąpienie pana Jakuba, który odniósł się do budowy nielegalnej bazy paliw.

- Boimy się o swoje bezpieczeństwo, zdrowie, majątek, a nawet życie. Mamy do tego pełne prawo, bo chyba każdy widział obrazy płonących zbiorników i deszczu ropy. To, że baza powstaje w taki sposób - bez pozwoleń, informacji, po nocach i w tajemnicy - nie jest przypadkiem. Taki jest modus operandi tego inwestora. Jedynym dokumentem, jaki posiada firma Oktan, jest decyzja środowiskowa wydana przez prezydenta. W związku z tym powstało powszechne wrażenie, niekiedy wręcz graniczące z przekonaniem, że coś tu jest nie tak, że władze miasta być może coś ukrywają przed mieszkańcami albo są w jakiejś zmowie z inwestorem. Macie okazję przeciąć te spekulacje jednym szybkim cięciem, niczym Aleksander Macedoński przeciął węzeł gordyjski. Oczekujemy realnych działań, ponieważ to my, zwykli ludzie, jesteśmy gospodarzami tego miasta, a państwo jesteście tylko i wyłącznie naszymi przedstawicielami. Na tej sali siedzicie dzięki temu, że otrzymaliście nasze głosy w wyborach. Żądamy rozbiórki bazy paliw i ostatecznego zablokowania tej inwestycji. Zacznijcie się z nami wreszcie liczyć, słuchać nas, rozmawiać z nami i uwzględniać to, co do was mówimy. Bo jeśli tak dalej pójdzie, to w następnej kadencji połowa z was nie zasiądzie na tej sali - zwrócił się do radnych.

Na jego słowa zareagował Paweł Bartnik:

- Wszyscy radni, którzy tutaj siedzą, są mieszkańcami Szczecina, tak samo jak pan. Nie ma podziału na „my" i „wy". My jesteśmy jednym „my". Chyba tylko w pana głowie wygląda to inaczej. Wszyscy mieszkamy w tym mieście i jesteśmy stąd. Przyszedł pan mówić nam, że spadliśmy z nieba i że nas pogoni, bo nie jesteśmy Szczecinianami. To nieprawda. Znaleźliśmy się tutaj jako reprezentanci mieszkańców Szczecina.

Zarzucił swojemu przedmówcy, że zamiast pomagać sąsiadom, próbuje uprawiać politykę.

- Będziemy z państwem prowadzić konsultacje, bo to ma spełniać państwa oczekiwania - zapewniła Anna Szotkowska. Nie zgodziła się jednak z propozycją odsyłania całego planu ogólnego do ponownych prac wyłącznie z powodu wątpliwości dotyczących dwóch lokalizacji.

Poruszenie wywołało także wystąpienie radnego Wojciecha Dorżynkiewicza. Tym razem jednak dyskusję wywołała nie sama treść jego przemówienia, lecz fakt, że podczas przygotowywania wystąpienia posłużył się sztuczną inteligencją. Zdradziła go prezentacja wyświetlana na ekranie - między akapitami pojawiło się polecenie charakterystyczne dla chatbotów.

- Jest pan tak wiarygodny, jak ten tekst napisany przez sztuczną inteligencję - skomentował K. Romianowski.

Kilka sekund wcześniej W. Dorżynkiewicz odtworzył fragment nagrania z posiedzenia Komisji ds. Budownictwa, pokazując, że Krzysztof Romianowski opuścił obrady jeszcze przed rozpoczęciem dyskusji o bazie paliw w Podjuchach. Miało to dowodzić, że radny PiS nie wykorzystał wcześniejszej okazji do zabrania głosu w sprawie mieszkańców, podczas gdy pozostali radni uczestniczyli w dyskusji.

W. Dorżynkiewicz nie zgodził się również z wystąpieniem pana Jakuba. Przekonywał, że nieprawdą jest, iż radni miejscy nie stanęli po stronie mieszkańców. Wymienił konkretne działania podjęte na rzecz Podjuch i Wielgowa, m.in. złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie bazy paliw oraz zablokowanie budowy hal i magazynów w Wielgowie.

- To, że w planie ogólnym dany teren ma funkcję inwestycyjną, nie oznacza jeszcze, że taka inwestycja tam powstanie. Od tego jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Jako radni Koalicji Obywatelskiej, wsłuchujący się w głosy mieszkańców, zadbamy o to, aby inwestycje były realizowane zgodnie z państwa wolą - podsumował.

- Ta inwestycja jest na wskroś zła. Nawet skandaliczne wystąpienia mieszkańca nie zmienią naszego stanowiska, choć tezy, które tutaj padły, były bliższe twierdzeniu, że Ziemia jest płaska. Fakty są jednak takie, że w planie ogólnym zabezpieczyliśmy ten teren w taki sposób, że nie będzie tam możliwości składowania ani magazynowania. Nie ma żadnych wątpliwości, że taka inwestycja nie może tam powstać - podkreślił Przemysław Słowik.

Odniósł się także do kwestii budowy osiedla TBS, podkreślając, że będzie to ważna inwestycja, z której Szczecin będzie dumny. Jak zaznaczył, jest ona również istotna w kontekście problemów demograficznych, z którymi już dziś mierzy się miasto.

Ostatecznie plan ogólny został przyjęty. Za jego uchwaleniem głosowało 21 radnych, siedmiu było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

- To nie jest zakończenie dyskusji, lecz dopiero jej otwarcie - podsumował Paweł Bartnik. - Teraz przyjdzie czas na prace nad planami miejscowymi, podczas których trzeba będzie wypracowywać kompromisy uwzględniające zarówno interes lokalnych społeczności, jak i potrzeby całego miasta..©℗

Agata JANKOWSKA

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 26-06-2026



Image
Radni przyjęli Plan Ogólny dla Szczecina. Od teraz dokument będzie regulował kwestie zagospodarowania przestrzennego w mieście.