29-06-2026 eKurier | Kultura
Wieczór, który zaczął się od upału, a skończył owacją

Muzyka na wodzie

Muzyka na wodzie
Mimo tropikalnego upału na przystani Jacht Klubu AZS pojawiły się setki mieszkańców..Fot. Dariusz GORAJSKI

„Dać mieszkańcom coś za darmo na poziomie. Nie traktuję tego jako spełniania marzeń, ale faktycznie cieszy mnie, że mogę je realizować" - mówił przed laty Jan Waraczewski, pomysłodawca koncertów „Muzyka na wodzie". W sobotni wieczór jego słowa po raz kolejny wybrzmiały na przystani JK AZS w Dąbiu, gdzie odbyła się już 24. edycja tego wydarzenia.

To był jeden z najgorętszych dni tego lata. Temperatura przez większą część dnia przekraczała 30 stopni, a rozgrzane miasto dopiero wieczorem zaczęło oddychać nieco chłodniejszym powietrzem znad Jeziora Dąbie. Mimo tropikalnego upału na przystani Jacht Klubu AZS pojawiły się setki mieszkańców. Jedni zajęli miejsca na ustawionych krzesłach, inni rozłożyli plażowe leżaki i koce. Nad wodą, w blasku zachodzącego słońca, rozpoczął się koncert, który od ponad dwóch dekad stał się jednym z najbardziej charakterystycznych wakacyjnych wydarzeń w Szczecinie.

Pomysł narodził się z dwóch wielkich pasji Jana Waraczewskiego - skrzypka, wieloletniego koncertmistrza Filharmonii Szczecińskiej i żeglarza. To właśnie

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 29-06-2026