06-07-2026 eKurier | Kultura
W stratosferycznych przestrzeniach sopranu

Królowa nocy... i dni

Królowa nocy... i dni
Fot. archiwum

Rozmowa z Katarzyną Dondalską, śpiewaczką operową

- Jedna z najwybitniejszych polskich śpiewaczek operowych (wirtuoz sopranu koloraturowego) obdarzona fenomenalną skalą głosu (około czterech oktaw), wyczuciem rytmu i frazy, lekkością wokalną oraz wybitną sprawnością techniczną i swobodą w poruszaniu się w stratosferycznych przestrzeniach sopranu. Łączy Pani intensywną karierę sceniczną z działalnością pedagogiczną, będąc artystką, która dzięki ciężkiej pracy i wrodzonemu talentowi osiągnęła ścisły światowy top w swojej specjalizacji. Jaką artystką Pani jest? Jakie jedno określenie najlepiej definiuje Panią jako artystę?

- Uważam się za artystkę wszechstronną, co można usłyszeć w moim doborze repertuaru, programów koncertowych i artystów, z którymi współpracowałam i współpracuję. Od czystej klasyki i takimi nazwiskami jak Edita Gruberowa, Wiesław Ochman, Francisco Araiza, Dennis Russell Davies, Roberto Abbado, Carlo Rizzi, Grzegorz Nowak do tzw. muzyki lżejszej, gdzie spotykam np. Włodka Pawlika, Marca Secara, Ute Lemper, Till Brönner, Joja Wendt, a nawet Chris de Burgh.

- Jak stara się Pani promować Szczecin w czasie swoich koncertów zagranicznych?

- Zawsze i wszędzie. W wywiadach telewizyjnych czy radiowych, dla prasy na całym świecie. Organizując ogrom koncertów dla studentów AS w Polsce i za granicą. W Berlinie w Filharmonii Berlińskiej dla tych starszych - najlepszych, natomiast dla tych wkraczających w świat artystyczny np. Centre Bagatelle, Humboldt Bibliotece czy w Dussmann sali w Berlinie. Świetną reklamą dla Szczecina był Międzynarodowy Konkurs Wokalny Voice & Villas realizowany w Willi Lentza, który udało mi się zainicjować z poprzednią dyrektor instytucji. Ogromne zainteresowanie, uczestnicy z całego świata, a w komisji obok wspaniałych pedagogów AS oraz ludzi kultury Szczecina, dyrektorów teatrów wielkie nazwiska światowego kalibru. Np. Wiesław Ochman czy Mariusz Kwiecień.

- Jakie ostatnie koncerty zagraniczne były dla Pani szczególnie ważne?

- W październiku 2025 roku wystąpiłam w Filharmonii Berlińskiej na zaproszenie podpułkownika Reinharda Kiauki - szefa Orkiestry Sztabowej Niemieckich Sił Zbrojnych oraz pana Wilhelma von Boddien - założyciela Stowarzyszenia Wspierania Pałacu Berlińskiego. Zaproszenie dotyczyło Koncertu Charytatywnego na rzecz odbudowy Pałacu

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 06-07-2026



Image
Fot. Roman CIEPLIŃSKI