17-07-2026 eKurier | Kurier Plus
Ukazała się jubileuszowa książka o dziesięcioleciu wokalistyki w Akademii Sztuki
Idź tam, gdzie słyszysz śpiew
Z dr hab. prof. AS Ewą FILIPOWICZ-KOSIŃSKĄ i dr hab. prof. AS Sylwią BURNICKĄ-KALISCHEWSKĄ z Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Sztuki w Szczecinie z okazji ukazania się książki „10-lecie wokalistyki w Akademii Sztuki" rozmawia Alan SASINOWSKI
- Właściwie to po co lokalnej społeczności wokalistyka?
Ewa Filipowicz-Kosińska: Jest takie powiedzenie: idź tam, gdzie słyszysz śpiew, tam dobre serca mają, bo wierz mi, ludzie źli - ci nigdy nie śpiewają. Dzięki śpiewowi stajemy się lepszymi ludźmi. Wyzwalamy w sobie dobre emocje, inaczej patrzymy na świat.
Sylwia Burnicka-Kalischewska: Jest też odpowiedź bardziej pragmatyczna. Wokalistyka była potrzebna Szczecinowi z bardzo prostego powodu - aby zatrzymać w mieście młodych zdolnych ludzi, tych, którzy kształcili się w szkołach muzycznych przy ul. Staromłyńskiej, a potem nie mieli gdzie doskonalić swoich umiejętności. Ja i pani profesor Filipowicz-Kosińska też skończyłyśmy placówkę przy ul. Staromłyńskiej. Nie miałyśmy możliwości studiowania w Szczecinie. Musiałyśmy wyjechać na studia. Trafiłam do Warszawy.
Ewa Filipowicz-Kosińska: A ja do Sofii w Bułgarii.
Sylwia Burnicka-Kalischewska: Wyjeżdżałam z żalem, że musze opuszczać Szczecin.
- Prof. Ewa Filipowicz-Kosińska pisze w książce, że kamieniem węgielnym dla powstania Wydziału Wokalnego AS, którego została dziekanem - i który wyewoluował w Wydział Wokalno-Aktorski z obecną dziekan dr hab. prof AS Joanną Tylkowską-Drożdż - było wystawienie opery Bastien i Bastienne Mozarta. Proszę powiedzieć o tym coś więcej…
Ewa Filipowicz-Kosińska: Od 2005 r. byłam zatrudniona na Wydziale Edukacji Muzycznej poznańskiej filii Akademii Muzycznej, gdzie prowadziłam zajęcia z indywidualnej emisji głosu z metodyką. Okazało się, że są studenci z bardzo dobrymi
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 17-07-2026