24-07-2026 eKurier | Kurier Plus
Starożytna opowieść, współczesne lęki
Odyseusz udręczony
Alan SASINOWSKI
Monumentalna „Odyseja" Christophera Nolana działa - i to jak działa! - bo jej audiowizualne atrakcje spina sugestywne przesłanie, niepokojące bliskie aktualnych lęków zachodnich społeczeństw. Jest to też film głęboko konserwatywny, co trzeba odnotować w kontekście watahy internetowych komentatorów, którzy krytykowali obraz, zanim go obejrzeli, oskarżając reżysera, że „przeszedł na stronę lewactwa" i „uległ terrorowi poprawności politycznej".
Nadużywane określenie „wizjoner" akurat w przypadku Nolana ma sens. Ten angielski reżyser nakręcił widowiska, które zmieniły współczesne kino - dość wspomnieć film-pomnik, czyli „Mrocznego Rycerza", „Dunkierkę", „Interstellar", obsypanego Oscarami „Oppenheimera". W każdym kolejnej produkcji reżyser przeprowadza małą technologiczną rewolucję, doskonali filmową iluzję, wprowadza nowatorskie rozwiązania. Premiery jego filmów to święta kultury popularnej. W branży ma pozycję kogoś, kto mógłby ogłosić, że zamierza zekranizować książkę telefoniczną, a studio filmowe posłusznie dałoby mu na to setki miliony dolarów.
Nic dziwnego, że pod względem
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-07-2026