24-07-2026 eKurier | Kurier Plus
Po 10 latach festiwal wraca do Szczecina
Renesans malarstwa
Z Małgorzatą BUCĄ, prezesem Związku Polskich Artystów Plastyków w Szczecinie, rozmawia Roman CIEPLIŃSKI
- Już za kilka tygodni rozpocznie się największe wydarzenie dotyczące sztuki, a konkretnie malarstwa, w Polsce - Festiwal Polskiego Malarstwa Współczesnego, którego organizatorem jest ZPAP w Szczecinie. To ogromne przedsięwzięcie….
- Tak, to rzeczywiście jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń poświęconych współczesnemu malarstwu w Polsce. Festiwal od ponad sześciu dekad stanowi miejsce spotkania wybitnych twórców, krytyków, kuratorów oraz publiczności zainteresowanej sztuką. Dla Szczecina jest wydarzeniem wyjątkowym, wpisanym w historię miasta i jego tożsamość kulturalną.
Tegoroczna edycja ma szczególne znaczenie. Po ponad dziesięcioletniej przerwie wznawiamy Festiwal. To nie tylko kontynuacja tradycji, ale także otwarcie nowego rozdziału. Chcemy pokazać współczesne malarstwo w całym jego bogactwie, od twórców uznanych po najmłodsze pokolenie artystów. Festiwal jest nie tylko konkursem, ale także platformą dyskusji o kondycji współczesnej sztuki i roli malarstwa we współczesnym świecie.
- Dlaczego publiczność na kolejną edycję Festiwalu organizowanego wcześniej w formule biennale czeka już ponad dekadę?
- Przyczyn było wiele. Miały one charakter organizacyjny, finansowy i instytucjonalny. Festiwal jest przedsięwzięciem wymagającym ogromnego nakładu pracy, współpracy wielu partnerów oraz stabilnego finansowania. Przez lata brakowało warunków, które pozwoliłyby utrzymać jego regularność.
Najważniejsze jest jednak to, że udało się zbudować porozumienie i przekonanie, że Festiwal powinien powrócić do Szczecina. Dziś nie skupiamy się już na minionej przerwie, lecz patrzymy w przyszłość. Naszym celem jest odbudowanie marki wydarzenia i przywrócenie mu należnego miejsca na mapie najważniejszych wydarzeń artystycznych w Polsce.
- To skomplikowane przedsięwzięcie pod względem organizacyjnym i finansowym. Jak ZPAP radzi sobie z tym w tych trudnych czasach i gdzie znalazł największą pomoc i zrozumienie?
- Realizacja Festiwalu jest efektem pracy wielu osób i instytucji. Jako organizacja pozarządowa nie dysponujemy własnym zapleczem
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-07-2026