05-08-2026 eKurier | Szczecin/Region
Burmistrz i prezes bronią swoich decyzji

Pracownicy się nawzajem nagrywają, a w nocy zamiast pracować, śpią?

Pracownicy się nawzajem nagrywają, a w nocy zamiast pracować, śpią?
Wiele pytań m.in. ze strony mieszkańców Barlinka, padało pod adresem prezesa szpitala (pierwszy z prawej strony). Nie zawsze na nie odpowiadał.

Szpital Barlinek sp. z o.o. ma ogromne kłopoty finansowe. W ostatnim czasie doszedł do tego konflikt pomiędzy pracownikami Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego, wynik jego kontroli, którego efektem jest kara pieniężna nałożona przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jakby tego było mało, kilka spraw związanych ze szpitalem, prowadzi Prokuratura Rejonowa w Myśliborzu. M.in. o tym dyskutowano, na nadzwyczajnej sesji barlineckiej Rady Miejskiej. A miała ona bardzo burzliwy charakter.

Zanim jednak do tego doszło, prowadzący obrady sesji wiceprzewodniczący RM Rafał Szczepaniak poinformował, że mimo prośby wystosowanej do burmistrza Barlinka Bernardy Lewandowskiej o udostępnienie dokumentów, które mogły być pomocne radnym w czasie sesji, w większości nie zostały im dostarczone. Sytuację finansową lecznicy, tego, co w ostatnim czasie zostało zrobione i planach na przyszłość, przedstawił prezes spółki Łukasz Dombek. Informację dotyczącą sprawowania nadzoru właścicielskiego nad spółką, oraz to, co wydarzyło się w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym, przedstawiła pani burmistrz. Według niej sytuacja personalna była tam bardzo zła. Pracownicy nawzajem się nagrywali, robili zdjęcia, złośliwości. A pracę w godzinach nocnych, traktowali jako możliwość wyspania się. Jak podkreślała, pacjenci na tym oddziale byli kąpani raz w tygodniu, nie używano

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 05-08-2026