05-08-2026 eKurier | Szczecin/Region
Lokatorka: winne są zaniedbania zarządcy, nie zwierzęta
Karmi wolno żyjące koty, ZBiLK grozi eksmisją
Kamienica przy ul. Światowida 69, na szczecińskim Gocławiu, to wymagający remontu budynek, z zalaną i zawilgoconą piwnicą, obskurną klatką schodową, zaniedbanym otoczeniem… Jednak miejski zarządca tej nieruchomości dostrzega inny problem - jedna z lokatorek, seniorka, dokarmia wolno żyjące koty. Grozi jej wszczęciem procedury, która może zakończyć się eksmisją.
Pani Wiesława, jedna z lokatorek tej kamienicy, ma 75 lat i faktycznie dokarmia cztery wolno żyjące koty - zapewnia, że wysterylizowane i objęte opieką weterynaryjną, gdy jest taka potrzeba. Jest społeczną opiekunką kotów, ma stosowną legitymację. Przyznaje, że z powodu jej problemów ze zdrowiem, zdarzało jej się wystawiać jedzenie przy drzwiach mieszkania zamiast na zewnątrz - co, jak twierdzi, zwróciło uwagę zarządcy dopiero teraz, mimo że koty dokarmia od 20 lat.
Pomaga jej córka - wieloletnia prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Policach i licencjonowana inspektorka ochrony zwierząt.
- TOZ już wie o kotach, które przychodzą tu z innego podwórka, i ma podjąć działania, żeby zostały wysterylizowane, bo prawdopodobnie nie są - mówi córka pani Wiesławy. - Na tym również polega opieka nad wolno żyjącymi kotami: na ograniczaniu ich populacji. Ale przecież nie można ich po prostu gdzieś wywieźć. One też są potrzebne - dzięki nim na przykład nie ma tu szczurów, bo te unikają miejsc, w których są koty.
ZBiLK upomina i zapowiada konsekwencje
W piśmie z 21 lipca ZBiLK poinformował panią Wiesławę, że do działu techniczno-eksploatacyjnego wpłynęła skarga w sprawie
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 05-08-2026